Fotografowanie aparatami tradycyjnymiStrona główna - aparaty tradycyjnePoradnik fotoamatoraForum fotograficzneGaleria zdjęćRecenzje sprzętu fotograficznegoGiełda fotograficznaFoto pojedynekFelietonSerwisy sprzętu fotograficznegoLista użytkownikówKontakt
Zarejestruj »   Zaloguj »     

wstecz

FED 5b

Orland

FED 5b

Jest to aparat dosyć "trudnej" urody... szczerze mówiąc spotkałem się z opinią że jest to najbrzydszy aparat na świecie. Jednak może się podobać. Na szacunek zasługuje z prostego powodu. Mianowicie jest ostatnim radzieckim aparatem wzorowanym na  niemieckiej Leice.  Ciekawostką jest to iż nazwa FED pochodzi od nazwy zakładów w Charkowie im. FELIKSA EMUNTOWICZA DZIERŻYŃSKIEGO który jak wiadomo miał niestety Polskie korzenie co powodem do dumy nie jest, jednak co warto wspomnieć. W Polsce z tego co się orientuję nie był aż tak popularny jak Smena czy Zenit. Dostępny był na naszym rynku w latach 70` i 80`.

Co odróżnia FEDa od "zwykłego" aparatu? Pewna rzadka a dzisiaj prawie już nie występująca cecha. Mianowicie jest to aparat dalmierzowy.  System w jaki ustawia się ostrość dziś niemal niespotykany (nie licząc kilku modeli dla bogatych dostępnych w zamian za pokaźne sumy pieniędzy). W wizjerze widoczny jest obszar w postaci malej jaśniejszej kropki. Gdy w tym jaśniejszym obszarze obraz jest rozdwojony to znaczy, że obraz jest nieostry. Trzeba tak manipulować pierścieniem ostrości w obiektywie żeby obrazy nałożyły się na siebie. Gdy to nastąpi oznacza to że ostrość nastawiona jest prawidłowo.

Zdecydowałem się na jego zakup z chęci dokładnego zapoznania się z działaniem dalmierzowca. O samym aparacie dowiedziałem się przez przypadek gdyż miałem okazje go zobaczyć pewnej niedzieli i od razu zainteresowałem się jego zasadą działania. Nie ukrywam jednak faku że moja pierwsza myśl gdy zobaczyłem jego kwadratową kubaturę niezaburzoną przez jakąkolwiek próbę nadania stylistyki to poprostu - Ale brzydal. Minęło jednak trochę czasu i gdy moje zainteresowanie fotografią tradycyjną ciągle rosło, widziany tamtej niedzieli Fed zaczął spowrotem przeciskać się do mojej świadomości.  Gdy na allegro zobaczyłem cenę7 zł postanowiłem go nabyć. Fakt iż sprzęt skazany przez los na zapomnienie, kupiony 30 lat temu w przypływie ulotnego entuzjazmu przez jakiegoś fotoamatora, po zrobieniu prawdopodobnie jednego, może dwóch filmów został, można powiedzieć, żywcem pogrzebany w piwnicy jednego z domów wsi Bałdowo leżącej niedaleko miasteczka Tczew spowodował że od razu narodziła się między nami więź. Został doprowadzony do sprawności i pełni swoją funkcje od 2005 roku jakby nie było ostatnich 20-30 lat- w erze aparatów cyfrowych.

 

 Fed produkowany był w fabryce w Charkowie zbudowanej w 1927 roku. Mój model czyli FEDy serii 5 produkowane były w latach 1977-1990. (FED 5, 5b, 5c). FED 5b charakteryzuje się tym, że nie posiada światłomierza. Jakość podobno jest dużo niższa niż u poprzednika czyli FED 4 (cena na szczęście też) i z większości opinii które usłyszałem nie poleca się tego aparatu proponując piękną Zorkę 4.

 

Przechodząc do opisu technicznego wspomne o tym co rzuciło mi się w oczy. Mianowicie mile zaskoczyła mnie całkiem spora rozpiętość czasów jak na nie-lustrzankę. Mianowicie czasy 1/500, 1/250,1/125, 1/60, 1/ 30 oraz czego nie ma niestety ZENIT a co by się przydało 1/15, 1/8, 1/4/, 1/2 sekundy i 1 sekunda plus czas oczywiście B. Orginał czyli niemiecka Leica miała ponadto czas 1/1000 sek. To jest dobry moment żeby wspomnieć o pewnym sprytnym rozwiązaniu na które wpadli radzieccy konstruktorzy. Mianowicie Czas migawki nastawia się dopiero po naciągnięciu jej. Nie wolno przed jej naciągnięciem tego robić gdyż można uszkodzić cały mechanizm. Długo kontemplowałem przyczynę zastosowania tego typu rozwiązania i nasunęło mi się jedyne chyba rozwiązanie. Mianowicie aparat który dzisiaj tak profesjonalnie wygląda musi się w wyrafinowany i nieintuicyjny sposób obsługiwać tak żeby każdy niedoświadczony amator wiedział że jak się dotknie a nie będzie umiał to popsuje. To oczywiście uwaga z przymrużeniem oka i obiecuje że więcej takich nie będzie ponieważ cała reszta rozwiązań trzyma się normy.

Film zwijamy tą samą metodą co w Zenicie, czyli wciskając kołnierz znajdujący się pod spustem migawki.  Aparat ma oczywiście również wymienne obiektywy na gwint M39 jednak rynek wtórny nie oszołamia ilością odsprzedawanych egzemplarzy. Całe szczęście podstawowy obiektyw Industara o jasności 2.8 i ogniskowej 53 spisuje się w moim mniemaniu calkiem dobrze. Co pozatym? Posiada wbudowany samozerujący się licznik klatek co w zenitach zaczęło się chyba od modelu 122 więc od lat 90tych.  

Aparat nie kopie lustrem jak Zenit, więc po naciśnięciu spustu możemy usłyszeć tylko przyjemny dźwięk zwolnionej migawki. (warto zaznaczyć że przy czasach ¼ i 1/8 sek. Dźwięk ten brzmi tak profesjonalnie jak w cyfrówkach wydających swoje odgłosy przez głośniczek). Parę cech które uprzykrzają życie (jednak nic do czego nie dało by się przyzwyczaić) to bardzo małe pole dalmierza w wizjerze utrudniające nastawienie ostrości oraz dość ciężko chodzący obiektyw (sprawny standartowy Industar  świeżo po przeglądzie). Ale sumując musze powiedzieć że zdjęcia robi się naprawdę przyjemnie. Poprzez swoją masę aparat leży pewnie w dłoni. Płócienna migawka znana jest nam doskonale ze starszych jak i najnowszych Zenitów. Teraz największa zaleta dla mnie- osoby będącej pełnoprawnym krótkowidzem- Aparat posiada korekcję dioptryczna. Naprawdę super sprawa i w Zenicie bardzo mi tego brakuje (bo fatalnie ustawia się ostrość patrząc przez wizjer w okularach). 

Po przeszło dwóch latach od kupna FEDa mogę powiedzieć że aparat chodzi niezawodnie. Obiektyw rysuje zdjęcia w sposób charakterystyczny dla siebie i nie do pomylenia z innym aparatem. Użytkując go nie miałem żadnej nieprzyjemnej niespodzianki, dlatego też chyba mogę polecić ten "sprzęt" z czystym sumieniem.



Komentarze:    
rbit9n

Rejestracja: 1830 dni temu
1789 dni temu |  | 

FED 5 c z kolei nie posiada na tylnej ściance gniazdka lampy błyskowej. Po za tym ma światłomierz podobnie jak wersja "podstawowa" czyli piątka.
Używam FED'a od kilku ładnych lat i zgadzam się z Orlandem, to jest aparat, który niczym nie zaskoczy, a zdjęcia wychodzą na prawdę niezłe.
Reklama:
Flawiusz

Rejestracja: 1919 dni temu
1709 dni temu |  | 

FED 5 był moim pierwszym aparatem. Rozniłem go kiedyś o kamień gdy wyskakiwałem z wodnego roweru na brzeg. Nie tylko się potrzaskał, ale i utopił Mam gdzieś jego szczątki, ale chyba sprawię sobie nowy. To będzie już ze 16 lat jak go utopiłem/roztrzaskałem...
PaulMaelephant

Rejestracja: 1837 dni temu
1681 dni temu |  | 

Dostałem od teściowej taki aparacik. Oryginalne pudełko, prawie nie używany, oryginalna instrukcja po rosyjsku druga po polsku + lampa błyskowa w zestawie ładowana z gniazdka. Czy warto zrobić tym kilka zdjęć? Lepiej w kolorze czy b&w
usunięty
1491 dni temu |  | 

mógł by mi ktoś wysłać instrukcję obsługi do tego aparatu ? była bym bardzo wdzięczna. blowdry@wp.pl
usunięty
1462 dni temu |  | 

może ktoś wysłałby mi może instrukcję ? bardzo zależy mi, żaby nauczyć się korzystać z tego właśnie aparatu. mój mail: kiniavka.me@gmail.com . bardzo prosze, byłabym wdzięczna
usunięty
1461 dni temu |  | 

byłabym wdzięczna gdyby ktoś mi wysłał instrukcję do tego aparatu. z góry dziękuję
mutombo@o2.pl
weesee

Rejestracja: 1606 dni temu
1407 dni temu |  | 

a po co Wam instrukcja?przecież to bardzo prosty sprzęt.a poza tym google boli?
Jantar

Rejestracja: 1505 dni temu
1371 dni temu |  | 

Bo jak sie umie pstrykać tylko w cyfrówce, to zaś sie robi wielkie oczy na widok tego "oprzyrządowania" .
Tak na marginesie, instrukcja jest i tak po rosyjsku, dodatkowo jest tylko polskie tłumaczenie (tekst).

Sam mam FEDa 5B, fajna sprawa. Prosty i niezawodny.
Swoją drogą, od niego zaczynałem zabawę z aparatami (tzn. nie wspominam o "głupawkach", bo tam prócz pstryka nic się nie robi). Naświetlenie prawie zawsze miałem 5,6 i 1/250, co najwyżej na silnym słońcu lub w pomieszczeniach odpowiednio zmieniałem te parametry, i o dziwo, myślę, że z 80..90% zawsze wychodziło idealnie. Co ciekawe, używając teraz Zenita TTL, który ma światłomierz, jakoś częściej zdarzają mi sie np: niedoświetlnoe zdjecia...

Wadą dalmierzowego ustawiania ostrości jest, że gdy jest już niezbyt jasno, ciężko jest ustawić "zgodność" w tym kółeczku. Niemniej jednak, nie ma to jak ręczne ustawianie ostrości, a nie AF .

Nie zapomnę, jak raz na koniec szkoły zabrałem FEDa, pewien kolega, który udawał że się na "wszystkim" zna, myślał że to cyfrówka: chwycił FEDa, obrócił go... no cóż, czuł się rozczarowany brakiem wyświetlacza .
lechima
Rejestracja: 1309 dni temu
1309 dni temu |  | 

właśnie dostałam od brata taki aparat, bardzo proszę o instrukcje obsługi w jezyku polskim
mój email:nakota@wp.pl
Reklama:
ozar

Rejestracja: 1208 dni temu
1201 dni temu |  | 

miałem Fieda - zrobiłem nim jedną rolkę 36 klatek. Niestety nie wiedziałem, że najpierw się naciąga migawkę a potem dopiero ustawia czas w wyniku czego aparat się rozsypał. Oddałem go znajomemu kolekcjonerowi rupieci
kowal331

Rejestracja: 1208 dni temu
1195 dni temu |  | 

Fed 5...Na nim zaczynalem swoja przygode z fotografia.Mam ten aparat do dzisiaj.Lubie go bardzo.W wielu sytuacjach jest lepszy od Zenita
marecky1969
Rejestracja: 1196 dni temu
1015 dni temu |  | 

Dziwne...??? Bo mój FED 5C posiada takowe gniazdo. Czyżby produkowano Feda 5C w dwóch wersjach...? Pozdrawiam marek.
Flawiusz

Rejestracja: 1919 dni temu
929 dni temu |  | 

W sobotę na targu staroci w Częstochowie kupiłem funkiel-nówkę FEDa 5 ze światłomierzem. Dosłownie nówka, w pudełku, z instrukcją, nawet z płuciennym woreczkiem wypełnionym czymś, co jak sądzę, pochłania wilgoć. Woreczek też oryginał, bo ma odbitą pieczątkę z napisami w cyrylicy. Aparat ma ten charakterystyczny, cudowny zapach nowego, radzieckiego fotoaparatu z dawnych lat, po prostu można się zawąchać na śmierć . W środku oryginalna, plastikowa, pusta kaseta wielokrotnego użytku na film. Aparat bez skazy, ani najdrobniejszej. Futerał również idealny. Wychodzi na to że nigdy nie używany. Światłomierz działa jak należy. Teraz wiem po co w lodówce trzymałem te Agfę APX .
rbit9n

Rejestracja: 1830 dni temu
929 dni temu |  | 

mam w plecaku Felka. idę poniuchać, bo aromat trzyma fest.
Flawiusz

Rejestracja: 1919 dni temu
929 dni temu |  | 

"Felka"? Tak go zwiesz?
fiakier

Rejestracja: 1165 dni temu
928 dni temu |  | 

FED to skrót od Feliks Edmundowicz Dzierżyński Stąd pewnie "Felek" - a ja łudziłem się, że jestem oryginalny tak zwąc swój egzemplarz

Komentarz był edytowany 2009-07-21 19:04:49

rafaln70

Rejestracja: 1592 dni temu
924 dni temu |  | 

ja swojego nazywam Fred , i on to chyba lubi bo cały czas działa

Komentarz był edytowany 2009-07-25 13:33:08

janykiel
Rejestracja: 932 dni temu
882 dni temu |  | 

Właśnie przyjechał do mnie Fed 5 z deszczowego targu staroci w Szombierkach...

Prośbę o instrukcję sobie odpuszczę Ale może ktoś ma niepotrzebny dekielek na Fedowy obiektyw? Ewentualnie dolną część futerału... (znaczy odkupić chcę:P)

Komentarz był edytowany 2009-09-06 23:56:22

ewell
Rejestracja: 871 dni temu
871 dni temu |  | 

ja wlasnie zastanawiam sie nad zakupem fed 5 lub 5b. chcialabym sie spytac czy w ktoryms z tych aparatow mozliwe jest zrobienie np 2 zdjec nalozonych na siebie na jednym zdjeciu? z gory dziekuje za odpowiedz
podszum
Rejestracja: 1067 dni temu
859 dni temu |  | 

Z mojego doświadczenia: zrobiłem kilka klisz na tym "Fedzie" i jedno co mogę stanowczo i definitywnie stwierdzić: aparat doskonale w moim mniemaniu nadaję się do robienia portretów duży otwór przesłony bije na łep nawet zenita ze standardowym obiektywem (Helios 44), pozdrawiam
filozof97

Rejestracja: 799 dni temu
795 dni temu |  | 

hę?
w zenicie minimalna przysłona to 2 w fedzie 2.8
rstag (usunięty)

Rejestracja: 1235 dni temu
789 dni temu |  | 

Jeden z moich pierwszych aparatów. Miałem wersję 5b (a Tato 4), poza brakiem światłomierza nie widzę specjalnych różnic. Dwadzieścia lat temu marzyłem o światłomierzu i Zenicie, dziś bym się niezamienił.
mariusz70

Rejestracja: 810 dni temu
621 dni temu |  | 

Kiedyś robiłem trochę zdjęć FED-em 5 kolegi. Ten aparat ma specyficzny wygląd i ergonomię, typową dla konstrukcji przedwojennych. Bardzo fajnie działał dalmierz - nie wykazywał błędów przy ustawieniu dla różnych odległości. Konieczność pamiętania o kolejności czynności związanych z naciągiem i ustawianiem czasu migawki były nieco irytujące. Ale trzeba przyznać, że ten aparat ma swoją duszę. No i ten specyficzny chrzęst i zapach skórzanego futerału...
filozof97

Rejestracja: 799 dni temu
621 dni temu |  | 

no, zapach- pierwsza klasa
ale ostry czwórka ma łatwiejszy dalmierz- w moim chyba plamka wyblakła i stosunkowo niewygodnie się ostrość nastawia
Wolf

Rejestracja: 482 dni temu
482 dni temu |  | 

... Nie zgodzę się jedynie z tym, że aparat jest brzydki. Dla mnie jest piękny. Gdy jeszcze byłem wchodzącym na stojąco pod stół brzdącem, robił nim zdjęcia mój starszy cioteczny brat. Co ciekawe, robił przede wszystkim slajdy, naświetlając je przeważnie "na oko". Jako że materiał ten nie wybacza poważniejszych błędów w naświetleniu, pewna liczba zdjęć była daleka od ideału. Natomiast wszystkie co do jednego, były wprost niewyobrażalnie, doskonale ostre. Taki niepozorny obiektywik, a jakość...
Później ja dostałem ten aparat i używałem go bardzo długo, zanim nie stałem się posiadaczem Praktici MTL5. Teraz mam dwa egzemplarze Feda 5, funkiel nówka, nie smigane i czasami robię zdjęcia którymś z nich. Ot, tak dla czystej przyjemności fotografowania. Poniżej mój Fed, wprawdzie bez literki B, ale uwierzcie mi, to bardzo subtelna różnica...

Obrazek

Komentarz był edytowany 2010-10-10 15:54:44

Angelika666
Rejestracja: 477 dni temu
477 dni temu |  | 

a jesli moge zapytac ;D w FED 5 nie za bardzo wiem do czego sa te pokretla po lewej stronie , sa jakby 3 ustawienia z cyferkami i to od 1-11 za szybka zaraz po prawej heh
taeda

Rejestracja: 720 dni temu
476 dni temu |  | 

http://www.stareaparaty.za.pl/ifed4.htm
powyżej masz instrukcję do Fieda 4 po polsku. To prawie identyczny aparat . Prawdopodobnie pytasz o cyferki dotyczące światłomierza = kalkulatora do niego.....
rbit9n

Rejestracja: 1830 dni temu
239 dni temu |  | 

tow. Wiesław napisał:
... Nie zgodzę się jedynie z tym, że aparat jest brzydki. Dla mnie jest piękny. [....]

jak by nie patrzeć, uroda nie ustępuje legendarnej Yashice Electro 35 GSN. oto poszlaka:
Obrazek

tow. Wiesław napisał:
[....] wszystkie [zdjęcia] co do jednego, były wprost niewyobrażalnie, doskonale ostre. Taki niepozorny obiektywik, a jakość... [....]

też mnie to zdziwiło wielce, kiedy odebrałem kiedyś pierwszą rolkę po latach z Felka. zdjęcia cięły oko niczym żyletka w Psie Andaluzyjskim. rzekłbym, że były obrzydliwie ostre.

tylko ten rysujący okulary wizjer. podkleję sobie filcem i będzie gites.