Stachu
 Rejestracja: 961 dni temu | | 275 dni temu | | |
Swojego Zenita ET kupiłem za jakieś 30 PLN razem z Heliosem 44M-4 i futerałem.
Trzeba dodać jeszcze, że wyposażony jest w zewnętrzny światłomierz selenowy, który najczęściej już nie działa poprawnie. |
mariusz70
 Rejestracja: 295 dni temu | | 275 dni temu | | |
Ten okrągły znacznik wokół soczewki Fresnella, to mikroraster ułatwiający ostrzenie. Najlepiej spisuje się w scenach dobrze oświetlonych.
Muszę powiedzieć, że w swoim Zenicie ET nie miałem i nie mam problemów ze światłomierzem. Ponieważ model ET nie mierzy światła przz obiektyw (tak jak TTL, 12XP, czy 122), jego stosowanie jest dość specyficzne. Kiedy fotografuję sceny z dużymi powierzchniami nieba, podczas pomiaru nieco opuszczam aparat, by pomiar uwzględnił oświetlenie detali poniżej linii horyzontu (z reguły ciemniejszych). Poza tym nie stosowałem korekt w odniesieniu do obiektywu seryjnego (Helios 58 mm/2), ani przy 50 mm Zenitarach, Pentaconach, a nawet przy szerokim Mirze 1B (37mm/2,8). Problem pojawia się przy długoogniskowym Jupiterze 135mmm/3,5. Ponieważ wąski kąt obrazu oznacza zmniejsza ilość światła (wycinek obrazu standardowej ogniskowej), przeważnie otwieram przysłonę o jeden stopien, lub (o ile warunki zdjęcia pozwalają)przedłużam dwukrotnie czas. Filmy czarno-białe i barwne negatywy mają na tyle znośną tolerancję, że taka korekta wystarczy. Wiem, że przy materiałach odwracalnych problem jest większy, ale ja slajdy robiłem tylko dwa razy, z czystej ciekawości.
Zenit ET był później sprzedawany jako Zenit 11, po drobnych zmianach kosmetycznych w wystroju. |
Stachu
 Rejestracja: 961 dni temu | | 275 dni temu | | |
Przypomniało mi się jeszcze coś o czym nie wspomniał autor recenzji:
- wspaniałe pokrycie kadru -65% na ultra - ciemnej matówce
 |
Bruno
 Rejestracja: 810 dni temu | | 274 dni temu | | |
trudno to nazwac recenzja... |
jzl
 Rejestracja: 391 dni temu | | 274 dni temu | | |
O wyrażeniu własnego, a więc subiektywnego zdania zapomniał Autor.
Bronek ma rację, niestety. Tekst wygląda jak przepisany ze specyfikacji technicznej. A przecież recenzja ma być opinią, a nie informacją o sprzęcie.
Nawet informacja nie jest dokładna. Owo "takie coś z takim czymś" to faktycznie mikroraster. Oj, Autor nie doczytał specyfikacji... |
Bruno
 Rejestracja: 810 dni temu | | 273 dni temu | | |
ja jutro napiszę recenzję jakiegoś hassela, którego na oczy nei widziałem. Napiszę - ma tekie coś z takim czymś i w ogóle fajnie, ale cena do tej pory zabija. A mi się najbardziej podoba to fajne takie z lewej i od spodu też jest fajno.
I fajno. Zanim coś napiszecie to przemyślcie czy to coś wnosi - po prostu  |
80s Rejestracja: 1064 dni temu | | 271 dni temu | | |
Nie do końca zgodzę się ze stwierdzeniem, że ET było sprzedawane później jako 11. ET było produkowane zarówno w zakładach BelOMO, jak i w KMZ, przy czym w tym pierwszym do początku lat '90 (miałem takie egzemplarze w rękach). KMZ robiło równolegle ET i 11 w latach 1981 i 1982, po czym 'porzuciło' ET i tłukło 11.
Dołożenie do konstrukcji popychacza przysłony nie pociągnęło od razu za sobą zmiany obiektywu. Do aparatu dołączano przez pewien okres czasu Heliosa 44-3 z preselekcyjną przysłoną, domykaną ręcznie. |
mariusz70
 Rejestracja: 295 dni temu | | 271 dni temu | | |
Fakt, że trudno to nazwać recenzją, ale dobrze że temat tego aparatu został poruszony, gdyż co by o nim nie mówić i jak by o nim nie mówić, to Zenit ET był aparatem stanowiącym dla wielu pierwszy etap wtajemniczenia w pracy lustrzanką. |
mariusz70
 Rejestracja: 295 dni temu | | 267 dni temu | | |
Nie wiem jak inni forumowicze, ale ja nigdy nie odebrałem tej recenzji (?), jako pisanej z sufitu przez osobę, która nigdy nie miała do czynienia z tym aparatem.
Sęk w tym, że niektórzy ludzie mają umiejętność przekazu z zastosowaniem potrzebnych określeń, a inni nie. Cieszy, że kolega podzielił się swoimi spostrzeżeniami w takim stopniu w jakim umiał. To nie wada. I myślę, że kiedy pozna stosowane określenia i zasady panujące w języku fotografii, to nawet nie zauważy jak będzie pisał fajne i fachowe opracowania - na poziomie amatorkim oczywiście. I tego "filozofowi97" życzę  |
filozof97
 Rejestracja: 284 dni temu | | 264 dni temu | | |
dziękuje, bardzo dziękuje |
mjg
 Rejestracja: 313 dni temu | | 258 dni temu | | |
To dobrze, że Kolega podzielił się pewnymi swoimi spostrzeżeniami. Jest w tej recenzji krótki i rzeczowy opis obiektu, na pewno mogłoby byc więcej osobistych uwag Autora. Nie zmniejsza to jej wartości, a trochę o tym mogę powiedzieć, bo pisanie różnorakich recnzji to część mojego życia zawodowego
Na pewno nie jest to tekst pisany z sufitu przez osobę, która nigdy nie miała do czynienia z tym aparatem.
Pisz Kolego, piszmy i komentujmy w miarę możliwości jak najwięcej. Rzeczowa, merytoryczna dyskusja to coś nie do przecenienia.
Nie bójmy się też dawać uwag krytycznych, a konstruktywna krytyka niech będzie tym co pozwala nam dążyć w kierunku doskonałości. Niestety ze śwaidmomością że raczej nigdy jej nie osiągniemy ;( |
wienczyslaw5 Rejestracja: 780 dni temu | | 216 dni temu | | |
Panowie ---- dajcie sobie na wstrzymanie ---- chłopak ma 14 lat { znam go z innego forum } --- napisał jak umiał . Z czasem pozna więcej tajników fotografii i pisać lepsze recenzje też się nauczy . Jak na razie to chwała za odwagę . |
kunapietia
 Rejestracja: 1073 dni temu | | 216 dni temu | | |
Mam małe zaległości na AT z czytaniem, więc dopiero teraz wtrące swoje 3 grosze. Czytając komentarze napisze brawo dla Autora, że nie rzucił się pod koła nieświadomego emeryta rowerzysty.
Najłatwiej napisać " trudno to nazwać recenzją", niż wskazać co można poprawić itp.
Ktoś obiecał napisać recenzję hassela i jakoś do tej pory nie napisał.
"Zanim coś napiszemy....."
Wrażenia osobiste też są "trochę bez sensu, no nie??)", "Moim zdaniem..."
Napisał co wiedział i w sposób w jaki potrafił. Ja chciałbym pod tekstem zobaczyć jakąś fotografie owego ZENITa i tyle. | |