Fotografowanie aparatami tradycyjnymiStrona główna - aparaty tradycyjnePoradnik fotoamatoraForum fotograficzneGaleria zdjęćRecenzje sprzętu fotograficznegoGiełda fotograficznaFoto pojedynekFelietonSerwisy sprzętu fotograficznegoLista użytkownikówKontakt
Zarejestruj »   Zaloguj »     

Forum dyskusyjne strony
Fotografowanie aparatami tradycyjnymi


wstecz

jak się zatroszczyć o stare odbitki?

Marcin
526 dni temu 2010-08-31 17:54:18 |  | 

naprawdę stare, jeszcze po dziadach, pradziadach
na niektórych widać już upływ czasu, a negatywów niestety nie mam.

jak przedłużyć życie odbitce?

Reklama:
DAAD
526 dni temu 2010-08-31 18:52:34 |  | 

Marcin napisał(a):
jak przedłużyć życie odbitce?


Skanować lub wykonać fotokopie cyfrowe, na jedno wychodzi.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
yoonson
526 dni temu 2010-08-31 19:19:55 |  | 

1! koniecznie w bezkwasowych albumach, bądź pudełkach trzymać.
2! skanowanie to ostateczność, bo mocne światło może dość mocno zaszkodzić stareńkim fotosom.
3! napisz do fundacji z tym zapytaniem.



anioły spacerują o trzeciej nad ranem...
blog
czarek
526 dni temu 2010-08-31 20:13:35 |  | 

...

Post był edytowany 2010-09-04 00:42:58



Kup książkę. Lepszych zdjęć robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
marek1953
526 dni temu 2010-08-31 23:57:10 |  | 

Mój dziadek nie miał internetu i nieświadomie przechowywał zdjęcia w zwykłym abumie. Album ma ponad sto lat i wszystkie zdjęcia są jak świeże. Kilka lat temu z części tych zdjęć zrobiłem kopie aparatem cyfrowym a część zeskanowałem. Operacja ta chyba nie wpłynęła ujemnie na stan oryginałów.

yoonson
525 dni temu 2010-09-01 08:18:52 |  | 

uwierz, że wpłynęła...
inna sprawa to, to - że stareńkie albumy zapewne były bezkwasowe.
najprościej i najtaniej jest kupić kilka blatów kartonu do pp2, przyciąć i zrobić zeń album albo pudełka.



anioły spacerują o trzeciej nad ranem...
blog
marek1953
525 dni temu 2010-09-01 09:46:12 |  | 

Zapewne podczas naświetlania jakiś proces starzenia został przyśpieszony to fakt. Nie jest na razie zauważalny. Myślę, że na długowieczność zdjęć ma wpływ gatunek materiałów fotograficznych. Mój sąsiad w pokoju jadalnym, nasłonecznionym ma portrety przodków i nie zauważyłem aby ich jakość pogarszała się. Portrety były zrobione w Odessie przed rewolucją. Ja mam w albumie zdjęcia kolorowe z lat 70-tych wykonane na materiałach sowieckich, lepiej nie pisać o ich stanie.

filozof97
525 dni temu 2010-09-01 10:58:45 |  | 

a co to za wielki problem? stawiamy siakiś aparat na statywie, na przeciwko przyczepiamy do ściany jakoś odbitkę, oświetlamy równomiernie, i wio do reprodukcji



Forum fotograficzne
yoonson
525 dni temu 2010-09-01 11:02:06 |  | 

ta?



anioły spacerują o trzeciej nad ranem...
blog
Jester
525 dni temu 2010-09-01 17:21:12 |  | 

marek1953 napisał(a):
Mój dziadek nie miał internetu i nieświadomie przechowywał zdjęcia w zwykłym abumie.


Bo to najlepsza metoda. Gdzie miał je niby przechować? W niezwykłym?

Album ma ponad sto lat i wszystkie zdjęcia są jak świeże. Kilka lat temu z części tych zdjęć zrobiłem kopie aparatem cyfrowym a część zeskanowałem. Operacja ta chyba nie wpłynęła ujemnie na stan oryginałów.


Ile czasu skanuje się takie zdjęcie? 10 sekund? Serio sądzisz, że poświecenie latarką na odbitkę wypali w niej dziurę albo sprawi, że nagle wyblaknie? Bez przesady.
Cała kupa czarno-białych negatywów na szklanych płytkach z czasów wojny secesyjnej przetrwała kilkadziesiąt lat jako szybki w szklarni z warzywami. Słonko na nie świeciło kilkadziesiąt lat. Plus śniegi, deszcze... Trochę zdechły, ale dało się je - o zgrozo - poskanować. Wiem, że to nie do końca to samo, ale blisko. A fakty są takie, że odbitki robione na kiepskim papierze, przeterminowaną i kiepską chemią (a tak się to robiło w latach 70-80 - bo dostępu do materiałów nie było, więc się oszczędzało, wywoływacz był używany do wywołania 4x większej ilości odbitek niż powinno, to samo z utrwalaczem, to samo dotyczyło wywoływania klisz...) - takie odbitki zdechną, ale nie z powodu wyjęcia ich co jakiś czas z pudełka, tylko dlatego, że były zwyczajnie źle odbite/wywołane z powodów, o których napisałem wyżej. To odbitki, nie wampiry... Lepiej je zeskanować teraz, niź za 50 lat jak kompletnie zdechną

 

  na górę


Czas naświetlania strony: 0.02909s