Fotografowanie aparatami tradycyjnymiStrona główna - aparaty tradycyjnePoradnik fotoamatoraForum fotograficzneGaleria zdjęćRecenzje sprzętu fotograficznegoGiełda fotograficznaFoto pojedynekFelietonSerwisy sprzętu fotograficznegoLista użytkownikówKontakt
Zarejestruj »   Zaloguj »     

Forum dyskusyjne strony
Fotografowanie aparatami tradycyjnymi


wstecz

Wyciąganie filmu

strona z 3
implicite
698 dni temu 2010-03-12 23:09:23 |  | 

Równie dobrze mógłbym zapytać jak włączyć komputer, ale wychodząc z założenia, że nie ma głupich pytań, lecz tylko głupie odpowiedzi, nie waham się narazić na śmieszność. Jakoż wreszcie naświetliłem film i postanowiłem go sam wywołać. Mam niezbędną chemię (łącznie z piwem), koreks, wyciągarkę i determinację. Jak jednak wyciągnąć ten cholerny film z kasetki? Znalazłem co prawda instrukcję taką oraz taką, ale one opisują chałupnicze sposoby wyciągnia filmu z kasetki. Ja tymczasem posiadam dedykowaną wyciągarkę i za nic w świecie nie potrafię jej użyć. A użycie jest pono bardzo proste. Mógłby mi ktoś wytłumaczyć, jak dziecku, w jaki sposób używać rzeczonego wynalazku? Z góry dziękuję.



http://wstepdowatpienia.blogspot.com/
Reklama:
DAAD
698 dni temu 2010-03-12 23:26:35 |  | 

ten drugi rysunek powinien ci wszystko wyjaśnić tylko mu się dobrze przyjrzyj.
Najpierw wsuń do kasety ten dłuższy listek, potem próby czyń z listkiem wyprofilowanym.
Pamiętaj by wyciągać obydwa listki równocześnie. Stosuję to od kilkudziesięciu lat i nigdy mi się za pierwszy razem nie udało.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
rudi
698 dni temu 2010-03-12 23:30:33 |  | 

Jak nie wytrzymasz już w wyczekiwaniu na odpowiedź to serio da się to rozwalić na macanego w worku ciemniowym, raz tak zrobiłem po kapitulacji z cudownymi wynalazkami. Użyłem otwieracza. Do piwa. Nie pasował. Ale jak się już odegnie to jest twoja.

DAAD był szybszy

Post był edytowany 2010-03-12 23:31:44




jac123
698 dni temu 2010-03-12 23:31:06 |  | 

Też mam taką wyciągarkę. Z tego co pamiętam: film w szpulce ma być zwinięty (trzeba nim pokręcić aż się w miarę zwinie), dalej wsuwasz wyciągarkę tzn ten większy kawałek do końca, następnie wsuwasz ten kawałek z ząbkami po tej stronie co dziurki w filmie, aż wyczujesz takie klik, klik.
Teraz najważniejszy moment- trzeba wyjąć w odpowiednim momencie pociągając całą wyciągarkę.
Aha, z tego co pamiętam przy wyciąganiu dobrze jest odgiąć szpulkę ku dołowi.
Hm, mogłem coś pokręcić, bo dawno to robiłem i też były problemy, potem ustawiłem aparat tak aby trochę filmu wystawało.
Good luck!



life is too short for bad coffee and bad film
viper1986
698 dni temu 2010-03-12 23:32:24 |  | 

Nie mam wyciągarki - otwarcie kasety (podważenie górnego dekielka) zajmuje mi 5sekund przy użyciu płaskiego śrubokręta, potem wyjmuję szpulkę z negatywem i nawijam. Chałupniczy sposób, ale zawsze działa. Najfajniejsze jednak były starsze kasety fomapana - dekielek odkręcało się i po krzyku, teraz niestety pakują w metalowe.



Tak i nie wiadomo dokąd... http://kamilwb.blogspot.com/
romek
698 dni temu 2010-03-12 23:33:29 |  | 

no tak, ja otwieram kasetkę nożyczkami albo o krawędź stołu ale chyba Jacek nie pytał o otwieranie a o wyciąganie końcówki co nie jest de facto tym samym. W dodatku chodzi mu o wytłumaczenie działania urządzonka. Ja niestety nie pomogę, stosuje sposób przytoczony w linku.

Post był edytowany 2010-03-12 23:34:15

lhplus
698 dni temu 2010-03-12 23:33:51 |  | 

Jeśli kaseta jest jednokrotnego użytku, a pijesz piwo, to potraktuj ją(oczywiście w ciemni) tym samym otwieraczem. I siup do koreksu, a złom do kosza!



... daj, a będzie Ci dane ...
DAAD
698 dni temu 2010-03-12 23:34:47 |  | 

viper1986 napisał(a):
użyciu płaskiego śrubokręta


Przestań nie każdy musi wiedzieć co to śrubokręt



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
viper1986
698 dni temu 2010-03-12 23:36:28 |  | 

Dobra, wycofuje swoje słowa - zostańmy przy otwieraczu do piwa



Tak i nie wiadomo dokąd... http://kamilwb.blogspot.com/
jac123
698 dni temu 2010-03-12 23:36:31 |  | 

Nie rozwalaj kasetki, dasz radę. Kiedyś musi być ten pierwszy raz. To jest dość banalne.



life is too short for bad coffee and bad film
Reklama:
nord (usunięty)
698 dni temu 2010-03-12 23:39:15 |  | 

wyciągałem film dwoma kawałkami starego negatywu.. różnie bywało.. ale pewnego razu żona popatrzyła na mnie z politowaniem ( wyraz twarzy mówił wyraźnie - " ej stary, socjalizm się skończył przestań kombinować) kupiłem kaisera. teraz może nie wyciągam końcówki filmu lepiej, ale robię to zdecydowanie szybciej i przynajmniej wygląda to bardziej "profesjonalnie"

prosiłeś o wytłumaczenie a chyba nikt nie napisał.. zatem

kaseta z filmem wystającym pierścieniem do dołu
stałą cześć wyciągaczki, tą dłuższa pewnie wsadzam do oporu - aż krawędź kasetki oprze się o obudowę wyciagaczki.

krótka ruchoma cześć wchodzi na ok 1,5 cm do kasetki. teraz kręcę pierścieniem szpulki aż usłyszę "pstryk". teraz blokując palcami szulkę, tak aby była nieruchoma wsuwam ruchomą część wyciągaczki do oporu. teraz pozostaje energicznie pociągnąć.

nie pokuszę się o określenie skuteczności.. nie mniej korzystanie z wyciągaczki w znaczący sposób zmniejsza mój poziom frustracji związany z wyciąganiem końcówki filmu

a otwierać .. to faktycznie można puszkę z piwem, a nie kasetkę

Post był edytowany 2010-03-13 00:00:57

implicite
698 dni temu 2010-03-12 23:42:18 |  | 

Panowie, udało się. Teraz muszę poćwiczyć powtarzalność czynności. Potem wołanie. Najdalej za tydzień pokażę w galerii efekty samodzielnego wołania. Dziękuję.



http://wstepdowatpienia.blogspot.com/
lhplus
698 dni temu 2010-03-12 23:46:27 |  | 

Tylko pamiętaj, że piwo to nie utrwalacz! Oj! co ja gadam!



... daj, a będzie Ci dane ...
implicite
698 dni temu 2010-03-12 23:48:30 |  | 

lhplus napisał:
Tylko pamiętaj, że piwo to nie utrwalacz

Raczej przerywacz.



http://wstepdowatpienia.blogspot.com/
fiakier
697 dni temu 2010-03-13 09:14:10 |  | 

lhplus napisał(a):
Tylko pamiętaj, że piwo to nie utrwalacz! Oj! co ja gadam!


jzl napisał(a):

Raczej przerywacz.


Nie zgodzę się z Wami. Piwo równie dobrze może być wywoływaczem, przerywaczem (no tutaj akurat się zgadzamy), utrwalaczem i płukanką.
Wszystko zależy od okoliczności .



elektryczne kotły w piekle to też postęp.
DAAD
697 dni temu 2010-03-13 09:18:26 |  | 

fiakier napisał(a):
Nie zgodzę się z Wami. Piwo równie dobrze może być wywoływaczem, przerywaczem (no tutaj akurat się zgadzamy), utrwalaczem i płukanką.
Wszystko zależy od okoliczności .


Bo piwo jest dobre na wszystko na.....



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
filozof97
697 dni temu 2010-03-13 09:24:53 |  | 

ja kiedyś na sucho kasetkę po filmie, jak siostra mi aparat z 36 klatami naświetliła potraktowałem kombinerkami, i pincetą, oraz jakimś pręcikiem
na początek, odginasz przód (oczywiście w ciemni)wbijając do szpary pręcik kombinerkami, potem przez otwór wpychasz pincetę
nie wiem jak to będzie w ciemni, może okazać się nieco trudne



Forum fotograficzne
DAAD
697 dni temu 2010-03-13 10:57:44 |  | 

Ja nadal polecam wyciągarkę, przede wszystkim za to, że uczy cierpliwości i pokory, tak potrzebnej fotografującym wszystkim co możliwe - poza cyfrowymi super kompaktami



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
filozof97
697 dni temu 2010-03-13 11:06:26 |  | 

a właśnie, dzięki za przypomnienie DAAD, idę dalej rozbierać cyfrowy kompakt, może matrycę wyjmę, bo ładnie wygląda?



Forum fotograficzne
mariusz70
697 dni temu 2010-03-13 18:54:45 |  | 

Problem jest pozornie śmieszny, ale w ciemności nawet proste czynności mogą urosnąć do rangi problemu... Nigdy nie korzystałem z wynalazków do wyciagania filmu z kasetki. Miałem na to swoje sposoby. Ponieważ obecnie kasetki trudno uznać za rozbieralne, toteż zostaje podważenie pierścienia czymś ostrym. Jasne, że nie jest to przyjemne i trochę ryzykowne przy braku wprawy. Dlatego kiedy miałem świadomość posiadania w aparacie filmu w kasetce "nierozbieralnej", zawsze podczas zwijania powrotnego czekałem do momentu kiedy ustąpi opór i poczuję zejście koncówki ze szpuli odbiorczej. Wówczas mozna już było otworzyć aparat, a na zewnatrz pozostawał kawałek filmu, który i tak został wcześniej zaświetlony podczas zakładania do aparatu. Kiedyś było inaczej. Jak robiło się ładunki z taśmy 17 metrowej, to nawijało się i zamykało błonę w kasetkach rozbieralnych, które robił Foton. Tyle, że czasem były upierdliwe, bo kiedy zatrzaskiwało sie kołnierz wokół pierścienia, to w tym samym czasei wyskakiwał drugi i zaczynał się cyrk... Dlatego z sentymentem wspominam kasetki z filmów ORWO. Miały tylko jeden pierścień z solidnym kołnierzem, który dobrze trzymał po zatrzasnięciu. Drugą zaletą tych kasetek, był solidny filc na wyjściu filmu z kasetki. Nie wycierał się tak szybko jak w polskich, przez co można było taką kasetkę, ponownie ładować do 10 razy nowym filmem po przycięciu, lub tzw. ładunkiem dziennym - był to film 36 klatek na szpuli, w papierze światłoszczelnym. Po umieszczeniu w pustej kasetce i wysunieciu papieru, na zewnątrz, pozostałał odcinek do zaczepienia w aparacie. Brzmi to tylko pozornie przerażąjąco. Po wprawie robiłem to zacienionym miejscu.

strona z 3

 

  na górę


Czas naświetlania strony: 0.05182s