Pytanie poważne, wbrew pozorom.
Czy w labach(c-41,kolor) można bezpiecznie wywoływać i odbijać akty i inne prywatne
gołe baby"? Czy istnieje ryzyko że laborant sobie zdjęcie "pożyczy"?
graf napisał(a):
Czy istnieje ryzyko że laborant sobie zdjęcie 'pożyczy'?
Istnieje zawsze, przecież laborant nie ma uprawnień do obchodzenia się z materiałami i danymi tzw. wrażliwymi. Nigdy nie podpisywał żadnego dokumentu zobowiązującego do przestrzegania tajemnicy. Jak będzie uczciwy to zachowa się uczciwie, jak nie to nie. "Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Co się złego stanie, jeżeli laborant sobie "pożyczy" kopię aktu, tym bardziej, jeżeli jego skan i tak potem wyląduje w internecie? Co innego "prywatne gołe baby" tudzież inne figle; zachowanie w tej kwestii pozostawiam Twojemu rozsądkowi.
jzl napisał(a):
Co się złego stanie, jeżeli laborant sobie 'pożyczy' kopię aktu, tym bardziej, jeżeli jego skan i tak potem wyląduje w internecie? Co innego 'prywatne gołe baby' tudzież inne figle; zachowanie w tej kwestii pozostawiam Twojemu rozsądkowi.
taki skan można sprzedać jeśli zdjęcie jest dobre, jeśli w dużej rozdziałce można nieźle sprzedać. wtedy Ty go nie sprzedasz. na przykład.
jeśli ktoś sprzeda twoje zdjęcie to jest udupiony. posiadasz nośnik macierzysty, ew modelka/model poświadczą na twoją korzyść i o ile to nie jest nagie zdjęcie m.monroe to delikwent a zwłaszcza zakład mają niewspółmiernie dużo do stracenia.
graf napisał(a):
Czy istnieje ryzyko że laborant sobie zdjęcie 'pożyczy'?
Istnieje zawsze, przecież laborant nie ma uprawnień do obchodzenia się z materiałami i danymi tzw. wrażliwymi. Nigdy nie podpisywał żadnego dokumentu zobowiązującego do przestrzegania tajemnicy. Jak będzie uczciwy to zachowa się uczciwie, jak nie to nie.
Nie tak do końca - jak pracowałem w studio to właśnie oświadczenie o zachowaniu tajemnicy podpisywałem zaraz po podpisaniu umowy.Zresztą związało mnie na 10 lat i nawet teraz gdy już tam nie pracuje jeszcze mnie dotyczy.
graf napisał(a):
Czy w labach(c-41,kolor) można bezpiecznie wywoływać i odbijać akty i inne prywatne
gołe baby'? Czy istnieje ryzyko że laborant sobie zdjęcie 'pożyczy'?
pożyczyć może zawsze, ale laboludki już takie ujęcia widzieli że akty na nich nie robią wrażenia.
viper1986 napisał(a):
No, ale jeśli to kolor - zanieść do labu można, choć pewności nigdy za wiele
jeśli to kolor to nic nie stoi na przeszkodzie aby również w zaciszu ciemni wołać.
romek napisał(a):
jeśli ktoś sprzeda twoje zdjęcie to jest udupiony.
pod warunkiem że dane Ci będzie o tym wiedzieć. niestety laby tnąc koszta zatrudniają czasem idiotów. małym i średnim
Nie tak do końca - jak pracowałem w studio to właśnie oświadczenie o zachowaniu tajemnicy podpisywałem zaraz po podpisaniu umowy.Zresztą związało mnie na 10 lat i nawet teraz gdy już tam nie pracuje jeszcze mnie dotyczy.
O właśnie, to chciałem wiedzieć. Bo oznacza to że nie tylko chroni mnie i modelki prawo autorskie ale też laborantów trzyma w ryzach takie zobowiązanie.
Nie żebym uważam że tworzę jakieś przełomowe dzieła, ale swoją prywatność lubię chronić.
Jak najbardziej tyle, ze na pewno nie wszystkim laborantom takie pismo zostaje wręczone do podpisu.A ludzie różni są i tu jest loteria na kogo się trafi.Mi to zwisa bo w życiu nie pomyślałem by kopie czyjeś fotografii sobie do domu zabrać czy wykorzystać w jakichkolwiek innych celach.
Ja bym chyba nie ryzykował ... zwłaszcza jak to pozuje ktoś Ci znany, kogo nie chciałbyś urazić, czy popaś w konfilkt przez jakiegoś hipotetycznie nieodpowiedzialnego gościa z obsługi.