jak w temacie w tym tygodniu mamy zamiar ogarniac nasze pierwsze odbitki mamy wszytsko co potrzebne do ciemni-krokus,koreks,suszarki,szczypce,lampe butelki itp
pierwszy problem jak nałozyć film na koreks???????????????????????????????może jakiś link do filmu czy opisu może ktos zna-będę bardzo wdzięczny
I jeszcze jedno pytanie czy chemia jest uzależniona od filmu,jego czułości lub firmy?tzn czy musze kupic odpowiednia chemię do odpowiedniego filmu-z góry dziękuje za odp -pzdr
zanim wejdziesz z filmem i koreksem do ciemni, poćwicz sobie przy świetle z jakimś starym filmem, potem poćwicz z zamkniętymi oczami i gdy będziesz się czuł na siłach idź do ciemni, a wtedy napocisz się, że hej.
m6nj napisał(a):
I jeszcze jedno pytanie czy chemia jest uzależniona od filmu,jego czułości lub firmy?tzn czy musze kupic odpowiednia chemię do odpowiedniego filmu-z góry dziękuje za odp -pzdr
W teorii tak, tak, nie, a w praktyce nie, nie, nie.
Między wywoływaczem (bo reszta chemii nie ma dużego znaczenia) a filmem jest spora dawka tolerancji - więc nawet jeśli wywołasz tak dziwną kombinację jak HP5 w Rodinalu to coś tam wyjdzie. Ba - będą tacy którzy stwierdzą że to super połączenie. Nawet zdarzają się tacy którzy negatyw o klasycznej emulsji wymoczą w wywoływaczu do emulsji z kryształami typu "T" i są zadowoleni. Ja bym radził Delty i TMaxy wywoływać w dedykowanych wywoływaczach, a resztę w tym co Ci się spodoba.
Jestem na podobnym etapie i ćwiczę na pożyczonym koreksie zakładanie z zamkniętymi oczami. Niby proste i wychodzi po 2-3 próbach, ale czasem się coś blokuje i przycina.
ale dlaczego Henry uważasz, że HP5+ nie licuje wołać w rodinalu? ja tak wołałem i naprawdę nie mam zastrzeżeń, ani do ziarna, ani do kontrastu, ani do niczego innego.
dzięki koledzy za pomoc.
Bolas Twój filmik rozwaił moje wątpliwości-dzięki
jeżeli zacina Ci sie film mozesz w rowkach pojezdzic ołówkiem i powinno byc dobrze.
dzisiaj jeszcze przysfoje troche wiedzy a jutro jade po chemie i wołamy kupie wywoływacz ronala moze byc?
Tylko nie ćwicz z zamknientymi oczami --- lepiej z otwartymi w ciemności --- jeden mój kolega tak sie przyzwyczaił , że zawsze zakładał filmy z zamknientymi oczami . Pewnego razu wszedł do ciemni , przygotował koreks , film , chemię --- zamknął oczy , założył film , zamknął koreks i ... dopiero kiedy otwożył oczy zorientował sie iz nie zgasił światła .
rbit9n napisał(a):
ale dlaczego Henry uważasz, że HP5+ nie licuje wołać w rodinalu? ja tak wołałem i naprawdę nie mam zastrzeżeń, ani do ziarna, ani do kontrastu, ani do niczego innego.
Ja pisałem tylko o małym obrazku :-) Zresztą na Twoim już chyba też ziarno zaczyna podżerać obraz - trudno ocenić po skanie...
aaa... o małym. w sumie nie wiem, nie pamiętam, dawno nie robiłem cz-b na małym. na skanie to widać, że coś widać, bo przy powiększeniu do 30x30 lekko się dopiero zarysowuje ziarno.
Przedwczoraj przeżyłam niemal godzinna koreksową traumę próbując przez czas taki umieścić film w cesarkiej szpuli (a tak naprawdę to w dwóch na zmianę) pod osłoną szykownego rękawa ciemniowego.
Zacinało się, wypurchlało, rozmontowywałam, zwijałam z powrotem...
Jednym słowem zmaltretowałam siebie i film okrutnie Nie to, żebym nie potrafiła...
Ale tym razem zamknięcie oczu zupełnie nie pomagało
W końcu... zważywszy na późną porę, zapadłe ciemności oraz niskie ryzyko przemieszczania się rodziny, dałam sobie spokój z rękawem i wlazłam do łazienki.
Film "wskoczył" do szpuli w ciagu paru sekund.
Uff...
nie jestem podejrzliwa: nie dopatruję się we wszystkim sensu