czarek
| | 950 dni temu 2009-06-29 14:17:37 | | |  |
Nie pytałeś, jak sobie radzi, tylko o ziarno i jego rozpiętość :-)
Negatyw ma taką czułość, jaka wyniknie z testów określonych np. w Polskiej Normie. Materiał naświetla się światłem o określonym składzie widmowym i temperaturze barwowej, w określonych warunkach, używając migawki grawitacyjnej. Potem wywołuje się go i bada. Określona w ten sposób czułość jest ważna tylko dla tego jednego zestawu negatyw + wywoływacz. Jeśli chcesz użyć innego wywoływacza, należy wykonać test od nowa.
Naświetlanie negatywu na inną czułość, w Twoim przypadku na ISO 50 ASA zamiast na 125, jest po prostu prześwietleniem o 4/3EV (akurat FP4+ trzyma podaną czułość). Każdy negatyw ma swoją tolerancję na prześwietlenie (i niedoświetlenie), którą można wyczytać z krzywej charakterystycznej. W pewnym momencie, przy mocnym prześwietleniu, zaczynają zanikać szczegóły - mówi się, że światła są zblokowane. Traktowanie filmu 125 jako 50 obniża tę granicę. Ziarno rośnie, robi się brzydkie, nieostre.
Moim zdaniem, powinieneś powiedzieć czego Ci brakuje, czego szukasz, a my spróbowalibyśmy Ci poradzić, jak to uzyskać :-) Jeśli kieruje Tobą tylko ciekawość, to po prostu sprawdź doświadczalnie.
 Kup książkę. Lepszych zdjęć robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić. |
|
|