blues | | 681 dni temu 2010-03-29 18:39:22 | | |  |
Posiadam, z obiektywem Agnar 4,5 /85 . - 3 soczewki.Obsługa śmiesznie prosta - wyciągasz uchwyty na film na zewnątrz, ładujesz, przewijasz pokrętłem po lewej(nie ma stopu po każdej klatce więc trzeba uważać żeby nie przewinąć za daleko)numery klatek masz w czerwonym okienku. Największa wada to mały wizjer, ciężko jest kadrować, trzeba też odległość ustawić ręcznie. Zdjęcia - nie jest to szczyt ostrości, ale nastrój jak z epoki. Co do filmu, mój ma czasy 1/25, 1/50 i 1/200 i B więc kliszę trzeba dobrać do poziomu światła bo może zabraknąć możliwości otwarcia przysłony
Z lampą chyba będzie problem, myślę że nie jest zsynchronizowana z migawką.Nie ma styków w sankach, ani gniazda lampy.
Warto spróbować. Post był edytowany 2010-03-29 18:53:22 |
Pet
| | 577 dni temu 2010-07-11 17:46:44 | | |  |
franz12 napisał(a):
nie mam agfy, lecz nettara. mój robił czasami podobny psikus, migawka, listek jeden w zależności od pochylenia aparatu, potrafił się wolniej zamykać. mechanizm wyczyściłem, przesmarowałem i jest miodzio. na pusto spróbuj migawkę pod różnymi kątami, dwie rolki zmarnowałem, bo trzymając w poziomie było ok. |
O! To mogło by być to! Aparat, kiedy wpadł w moje łapki, cierpiał na zacinającą się migawkę. Pierścień czasów chodził z oporami, a migawka otwierała się baaaaaaardzooooooo pooooowoooooli i to pod tym warunkiem, że dźwignię naciągu popychało się palcem. Dałem więc sprzęt do czyszczenia (bo sam jestem całkiem niezły w rozkładaniu mechanizmów, ale w skręcaniu już nie bardzo) i po odbiorze wszystko na oko chodziło płynnie i gładko. Pytanie brzmi: czy jeśli to faktycznie wina jednego z listków, to czy jest szansa, że po jakimś czasie sam się nieborak "dotrze" i będzie chodził jak należy?
 http://www.flickr.com/photos/calluna_vulgaris/ |
|
|