Fotografowanie aparatami tradycyjnymiStrona główna - aparaty tradycyjnePoradnik fotoamatoraForum fotograficzneGaleria zdjęćRecenzje sprzętu fotograficznegoGiełda fotograficznaFoto pojedynekFelietonSerwisy sprzętu fotograficznegoLista użytkownikówKontakt
Zarejestruj »   Zaloguj »     

Forum dyskusyjne strony
Fotografowanie aparatami tradycyjnymi


wstecz

TANI APARAT WIELKOFORMATOWY

strona z 43
usunięty
1134 dni temu 2008-12-31 08:54:54 |  | 

Zakładam wątek o tanim wejściu w świat " wielkiego formatu" Mam nadzieję że będziemy tu pisać o wszelkich problemach z budową aparatów , o materiałach , obiektywach ... proponuję też wstawiać linki do stron poświęconych budowie aparatów i o aparatach wielkoformatowych,o wszystkim co związane jest z fotografią wielkoformatową.

Post był edytowany 2009-01-01 08:18:02

Reklama:
weesee
1134 dni temu 2008-12-31 10:09:50 |  | 

ha, też mi LF od jakiegoś czasu po głowie chodzi, i chyba tylko brak odpowiedniego powiększalnika jest tym hamującym czynnikiem. a jak myślisz, jest sens budowania aparatu na format 6x9?



małym i średnim
janus
1134 dni temu 2008-12-31 10:15:39 |  | 

Ja zdecydowalem sie na 5x7, co da mi wolnosc od powiekszalnika. Poza wszystkim przerobienie samego aparatu na odpowiedni powiekszalnik nie powinno byc bardzo trudne. Kiedys chcialem skombinowac 5x7 z tylem wymienialnym na 6x17. Teoretycznie jest to mozliwe.

Do Jerry'ego: A tak w ogole, to dlaczego sprzedajesz? Oraz kolejne z moich (niemadrych) pytan: jakie sa REALNE wymiary filmu formatu 4x5 i 5x7? Pozdrawiam!

Post był edytowany 2008-12-31 10:26:39

yoonson
1134 dni temu 2008-12-31 11:12:35 |  | 

nie ma przypadków!
z Nowym Rokiem zaczynam przygodę z LF - na razie wypożyczonym Mentorem, ale w najbliższych planach jest i zakup...



anioły spacerują o trzeciej nad ranem...
blog
usunięty
1134 dni temu 2008-12-31 12:51:58 |  | 

weesee
6x9 nie jest moim zdaniem dobrym pomysłem jeśli chodzi o budowę. Łatwiej by było po prostu wyremontować stary aparat.Powiększalnik swego czasu zrobił chyba Henry ja nie mam doświadczenia w tej materii. Domyślam się że potrzeba sporo światła z dzienną barwą. Teraz są dostępne żarówki LED więc może i byłoby to wykonalne.Ja jak robię 4x5 cala to potem obrabiam hybrydowo czyli skanuję. Wtedy 4x5 cala jest tylko nośnikiem plastyki ujęcia.
Janus
Sprzedaje tylko niepotrzebne mi elementy aparatu( jednocześnie chyba najtrudniejsze do wykonania). Poza tym nie razygnuje z 4x5 cala po prostu nowy aparat będzie nie tylko wielkoformatowy ale i wieloformatowy.
Realny rozmiar 4x5 cala to 9,5 cm x 12 cm. 5x7 musiałbym paczkę filmu otworzyć ale na opakowaniu pisze 13x18 cm.

yoonson Powodzenia!
Mam nadzieję że z czasem podzielisz się doświadczeniami.

Post był edytowany 2009-01-01 08:18:44

weesee
1134 dni temu 2008-12-31 13:17:00 |  | 

cała frajda w pełni analogowym procesie, jak bym miał na jakimś etapie skanować i dalej syfrowo obrabiać to na samą myśl mi się odechciewa.



małym i średnim
usunięty
1134 dni temu 2008-12-31 13:46:34 |  | 

Wiedziałem że to napiszesz Widzisz zależy kto czego oczekuje. Na pewno oglądałeś nie raz zeskanowane ujęcia zrobione średnioformatowcem i małym obrazkiem mały obrazek jest OK tyle że średni jest leprzy. To samo z wielkim formatem.

"A $50 used Yashica-MAT 124G (a medium format camera) is sharper than any Nikon, Leica or Canon, and a $200, 50 year old 4 x 5" Crown Graphic (large format) is sharper than any Hasselblad". -- Ken Rockwell

No i nadal się upieram że technika hybrydowa jest świetna i pozwala uzyskać niesamowite efekty stosunkowo małym kosztem. Jest charakterystyczny filling wielkiego formatu a jednoczaśnie nie trzeba inwestować w ciemnię. A jak ktoś chce jednak tradycyjną ciemnię to stykówki i format 5x7 albo 8x10. Ja dąże do 8x10 ale wiem jakie to generuje koszty dlatego w obwodzie pozostawiam sobie 4x5.

Ps.
Pamiętam jak pierwszy raz zobaczyłem wystawę fotografii ze zdjęciami "Monument Valley" czy jak się tam to pisze, wszystko w kolorze, obraz był dziwnie miękki a jednocześnie niesamowicie szczegółowy, czarował. Potem się dowiedziałem że to było z 4x5 cala zrobione w sporym powiększeniu... nie było odwrotu

Post był edytowany 2008-12-31 14:17:47

yoonson
1134 dni temu 2008-12-31 15:53:47 |  | 

jak już pisałem, z Nowym Godem zabieram się za LF. Jerry - powiedz mi coś na temat wołania błon ciętych. Nie mam ani procesra, ani tanka do taki formatów, więc wołać będę na początek w małej kuwecie umieszczonej w większej w kąpielą wodną. zastanawiam się nad 1. mieszaniem, 2. odliczaniem czasu zwłaszcza tych koniecznych odstępów w mieszaniu, bo odliczenie całkowitego czasu nie będzie stanowiło kłopotu - mam taki stoper bez światła, z dźwiękiem), 3. no i czy od razu do błony przypiąć na krawędź jakąś "klamerkę", żeby mieć czym mieszać i przekładać z kuwety do kuwety? czy może to nie jest konieczne i można to zrobić na biegu, szczypcami od wołania papierów?
chcę na początek kupić ciętego Adoxa CHS 100 Art, wołać będę w r09 1+100, więc czas będzie ok.15-18 minut. no i jeszcze pomyślałem, żeby może kupić taki pojemnik do żywnośći, płaski i z przykrywką - i w tym wołać, co pewnie ułatwiłoby mieszanie. potem uchylam pokrywkę, wylewam wywoływacz, wlewam stop-kąpiel.. itd...
sam nie wiem...
zastanawiam się też nad ilością r-ru wywoływacza na wołanie np 1 arkusza - ile minimum? 400ml, 500?
pozdrawiam
T.



anioły spacerują o trzeciej nad ranem...
blog
ito
1134 dni temu 2008-12-31 16:34:20 |  | 

mam jakiś koreks do wołania chyba błon ciętych,po nowym roku zrobie fote,może ktoś będzie wiedział z czym to się je.Dla mnie to zupełnie bezużyteczne,kupiłem go razem
z drumem do papierów.Jeśli to jest to(ma w środku kanałki,jak by do wsunięcia błony),bo zupełnie się nie znam,to masz prezent.

yoonson
1134 dni temu 2008-12-31 16:40:05 |  | 

- co więcej mam napisać...



anioły spacerują o trzeciej nad ranem...
blog
Reklama:
weesee
1134 dni temu 2008-12-31 16:41:58 |  | 

pokombinowałem trochę i wymyśliłem co by przerobić szpulę do krokusa 2000 i wołać wtedy po kilka-kilkanaście szitek na raz. mam jakieś orwo i fotopana w formacie 10x15 więc zbliżonym, na początek ponaświetlam przez otworek i poodbijam stykowo.



małym i średnim
ito
1134 dni temu 2008-12-31 16:45:26 |  | 

tylko mieć nadzieje,że to jest to.Mam druma do papierów,ale on się różni,więc myśle
że ten jest do błon.

Michal-zmc (usunięty)
1134 dni temu 2008-12-31 17:12:01 |  | 

O błonach już wiem, a jakiego największego formatu można kupić papier do odbitek, 70x100cm jest, bo kiedyś czytałem że są takie w rolce i ile trzeba to się odcina.

Post był edytowany 2008-12-31 17:12:35

usunięty
1134 dni temu 2008-12-31 19:52:19 |  | 

Te zamykane pojemniki na żywność mają czasami taką pozostałość kanału odlewniczego od wtryskiwarki. Niestety potrafi to uszkodzić wywoływany film. Filmy wywołuję normalnie jeśli chodzi o proces wywoływania natomiast ostatnio wywoływałem w ramkach od skanera mocząc w takich stojących wąskich kuwetach ( sam nie wiem do czego służą naprawdę). Po prostu wkładam błonę do ramki i cyk do chemii. Niestety wszystko w zupełnej ciemnicy minusem jest czasami niewywołany pasek dookoła klatki zwłaszcza jeśli uda się zmieścić cztery filmy na raz. Na Czarno-Białe pojawił się ostatnio tank do wywoływania filmów "Combi Plan tank " drogi niestety i podobno mało szczelny( nie da rady obracać). Podobnie jak weesee sądze że dobrym pomysłem byłoby przerobienie dużego koreksu.
Nad 8x10 jeszcze się nie zastanawiałem.

Sporo info o budowie aparatów

Post był edytowany 2009-01-01 08:24:12

janus
1133 dni temu 2009-01-01 10:12:11 |  | 

Mysle, ze Twoj pomysl z pojemnikiem jest bardzo dobry. Gdyby zrobic prowizoryczna chocby ramke opatrzona w nozki i do niej wsuwac negatyw, a calosc umieszczac w rzeczonym pojemniku, to - chyba - mozna uniknac ryzyka nierownego wywolania czy tez porysowania negatywu. Najlepszego!

usunięty
1133 dni temu 2009-01-01 10:27:09 |  | 

Można też zamóówić u szklarza szklany pojemnik składający się z trzech części ( (analogicznie jak to jest z " wynalazkami " do wywoływania papierów) i do tego skonstruować plastikowe ramki na filmy ( z linijek). Wszystko można okleić materiałem światłoszczelnym lub pomalować.

Tutaj gość ma taki wynalazek

Post był edytowany 2009-01-01 10:44:18

Henry
1133 dni temu 2009-01-01 15:19:15 |  | 

Combi Plan przecieka odrobinę - ale da się nim obracać - trzeba tylko mieć rękawiczki gumowe i nie przejmować się paroma kropelkami wyciekającymi na zewnątrz. Pojedyncze 4x5 można wołać w zwykłym koreksie rozpierając o ścianki (emulsją do wewątrz) - ale trzeba pamiętać żeby włożyć środkową kolumienkę od szpul bo inaczej zaświetlimy wszystko.
Zacząć najlepiej od kasety i negatywu - resztę można zaimprowizować (ja zaczynałem od kartonowego pudełka). Jak wciągnie to można ulepszać. A od razu kubełek zimnej wody - nie każdego to wciągnie. LF nie jest do każdego tematu i nie do każdego fotografa (trzeba być cierpliwym, dobrze zarabiać, być cierpliwym, mieć dużą szafkę i plecak na sprzęt, być cierpliwym, mieć dobrą kondycję lub samochód no i oczywiście być cierpliwym).
Co do powiększalnika to można wyczaić na ebay'u jakiegoś w miarę niedużego Laboratora 1200. Ja jakoś nigdy nie miałem szczęścia do okazji (ceny szybowały w górę jak tylko próbowałem licytować) i skończyłem na skanerze. Ale jak to już kiedyś opisywałem robiłem odbitki przerabiając na powiększalnik mój aparat, białą reklamówkę, trochę folii alu, karton i lampkę pokojową. Oprócz winietowania (za wąski karton) jakość była dobra (w końcu powiększalnik to tylko projektor - nie ma w tym kosmicznych technologii).
http://www.pbase.com/hfoto/ciemnia
Poza tym mając LF zawsze można poświęcić trochę wielkości i robić 6x9 (rollkaseta), a to już wejdzie do Magnifax'a (a nadal mamy zalety aparatów LF czyli pokłony i dużą matówkę). Z 4x5" wychodzą też całkiem miłe stykówki - fajnie się ogląda zdjęcia odkrywając na nich nowe szczegóły przy pomocy lupy).

slawoj
1133 dni temu 2009-01-01 20:06:41 |  | 

A ja idę w drugą stronę.
Kupiłem sobie wreszcie aparat do małego obrazka i rzutnik do slajdów.
Teraz bądę robił przezrocza.

Post był edytowany 2009-01-01 20:09:51

usunięty
1132 dni temu 2009-01-02 08:21:28 |  | 

Henry z tym "...trzeba dobrze zarabiać..." nie mogę się zgodzić ale na pewno trzeba być cierpliwym poza tym raczej wielkoformatowcem nie robi się 100 zdjęć dziennie.
Używane kasety pod 4x5 cala "chodzą" średnio po 50 zł sztuka. A obiektyw np. Tessar 210 od Mentora można kupić już za 100-200 zł. Pewnie ktoś powie że nie ma migawki i będzie miał racje tyle że skoro np. Sally Mann LINK jakoś sobie radzi to i początkujący adept fotografii wielkoformatowej też sobie poradzi. Można kupić szary filtr i niskoczuły film i też jest fajna "jazda"( chyba nawet jest fajniej niż z migawką). Na początek to wystarczy. Resztę aparatu można tak jak napisałeś nawet z kartonu zrobić. Mało to wygodne ale pewnie zadziała. Materiały pod 4x5 cala też nie są znowu jakoś kosmicznie drogie. Sądze że opinie że wielki format to ogromne koszty zrodziły się dawno temu i niestety pokutują do dziś pewnie dlatego tak słabo rozwinęła się u nas ta dziedzina. Swoją drogą ludzie potrafią wywalić furę kasy na "L"ki i tym podobne a szkoda wydać niecałe 3000 na nowy obiektyw Rodenstocka

A tutaj LINK popatrzcie czym potrafią fotografować ludziska.

Post był edytowany 2009-01-02 08:40:39

weesee
1132 dni temu 2009-01-02 09:15:45 |  | 

nie tyle "...trzeba dobrze zarabiać..." co raczej więcej myśleć nad każdym ujęciem



małym i średnim
strona z 43

 

  na górę


Czas naświetlania strony: 0.08852s